poniedziałek, 12 stycznia 2026

 Ostatnia pięćsetka. Scorch i Nuts żeglują nadzwyczaj równo. Dariusz Klar prowadzi trzy mile przed Ianem Carterem. W ciągu doby 105 mil oceanu zostało za rufą. Do mety już tylko 485 mil. Ja Tam przez ostatnie 24 godziny pokonał 90 mil. Dariusz Klar ma 40 mil do Jakuba Toruńskiego.



niedziela, 11 stycznia 2026

 Czwórka w skali Beauforta to dobry wiatr by bawić się żeglowaniem, stawiać co tylko jest i wyciskać z łódki każdy ułamek węzła. To również bardzo dobry wiatr do spokojego żeglowania pod dwoma fokami. Walczyć o prędkość czy przedłuzać przygodę. Ian Carter dogonił Jakuba Toruńskiego. Obydwóm pozostało do mety 590 mil. 25 mil za Scorchem i Nutsem płynie Ja Tam Dariusz Klara. Po pierwszym etapie Ian Carter ma 12 godzin 29 minut przewagi nad Dariuszem Klarem i 13 godzin 48 minut przewagi nad Jakubem Toruńskim.



sobota, 10 stycznia 2026

 Bartosz Redlewski, Rafał Ciesielski i Rajmund Balcerek uczą się chodzić po stałym lądzie. Na Atlantyku zostały cztery Setki. Scorch, Nuts i Ja Tam walczą o czwarte miejsce. Asia G towarzyszy regatom, dobrze żegluje. Jakub Toruński prowadzi żeglarzy którzy płynęli przez Wyspy Zielonego Przylądka. Scorch ma do mety 680 mil. Dziesięć mil za Jakubem Toruńskim żegluje Ian Carter na Nuts. Dziesięć mil za Nuts Dariusz Klar prowadzi Ja Tam . Wypchnięte foki dobrze ciągną. Pasat ma siłę 4B, temperatura 25 stopni. Dwu, czasami trzymetrowe fale niosą żeglarzy ku Martynice.


piątek, 9 stycznia 2026

 Pierwsza trójka na mecie. Dzisiaj 09.01.2025 o godzinie 1600 GMT linię mety przecięła Falka. Rajmund Balcerek zajął trzecie miejsce w drugim etapie SpA 2025. W pierwszym etapie był drugi z niewielką startą 5 godzin i 22 minut do Bartosza Redlewskiego.  Potężny wyż na północy wraz z pasatem tworzyły szeroką jachtostradę od Teneryfy do Martyniki. Postawił wszystko na jedną kartę. Zaryzykował, założył, że warunki się utrzymają. Falka surfowała z falami na zachód trzymając się blisko loksodromy. Wszystko szło dobrze do 40 stopnia długości zachodniej. Na podobnej trasie w 2016 roku strefy cisz otwierały się za rufą pędzącej ku mecie po rekord Gigi. Teraz duża strefa cisz powstała nie za rufą lecz przed dziobem Falki. Pozostało zapomnieć o dużych przebiegach i mozolnie zyskiwać odległość schodząc na południe w zmiennych podmuchach i słabym pasacie. Udało się utrzymać i ścigać w czołówce. Czas (jeszcze nieoficjalny) etapu 30 dni 4 godziny i 00 minut. Wielkie Gratulacje!


Wyniki pierwszej trójki w II etapie:

1. Bartosz Redlewski "Ancymon" - 28 dni 16 godzin 00 minut

2. Rafał Ciesielski "Hopsanka" - 29 dni 20 godzin 15 minut

3. Rajmund Balcerek "Falka" - 30 dni 4 godziny i 00 minut


Wyniki pierwszej trójki w obu etapach:

1. Bartosz Redlewski "Ancymon" - 35 dni 10 godzin 20 minut

2. Rajmund Balcerek "Falka" - 37 dni 3 godziny 44 minuty

3. Rafał Ciesielski "Hopsanka" - 38 dni 9 godzin 55 minut 



 Bartosz Redlewski

Hopsanka burtę w burtę z Ancymoem buja się w zatoce na kotwicy, jeszcze przed świtem wypłynąłem na spotkanie Rafałowi. Teraz czekamy na kolejnego twardziela Rajmunda żeglującego na Falce, jest blisko , miał awarię ale już wszystko gra.


 Drugi na mecie. Dzisiaj, 09.01.2026 o godzinie 0815 GMT (czas nieoficjalny) Rafał Ciesielski na Setce Hopsanka przekroczył metę drugiego etapu. Walczył fantastycznie. Często prowadził czołówkę regat. Przez pierwsze dni szedł na południe ku pewniejszemu pasatowi. Wcześnie zmienił kurs ku mecie. W tym roku był to bardzo dobry wybór. Nie odpuszczał ani na moment pomimo wielkiego zmęczenia. Awaria instalacji elektrycznej spowodowała, że musiał co chwilę obserwować horyzont. Nie był widoczny a AIS który mógłby ostrzec o nadpływających statkach nie działał. Trudny wyścig, świetna walka, bardzo dobry wynik. Czas drugiego etapu 29 dni 20 godzin 15 minut. Czas pierwszego etapu 8 dni 23 godziny i 40 minut. Łączny czas obu etapów 38 dni 9 godzi 55 minut. Wielkie Gratulacje!



czwartek, 8 stycznia 2026

Trwa walka o drugie miejsce. Rafałowi Ciesielskiemu pozostały do mety 74 mile (1500 GMT). Rajmund Balcerek próbuje zmniejszyć dystans. W słabym pasacie chwilami udaje się żeglować powyżej sześciu węzłów. Falka jest 43 mile za Hopsanką. 

W drugiej grupie ostra walka. Za połową oceanu różnice jak w regatach na zatoce. Scorch wyprzedził Nuts. 

Ian Carter: "SCORCH właśnie mnie wyprzedził 2 mile na północy. żegluję pod dwoma fokami. Dziś mniej bólu w barkach, więc może za kilka dni znowu będę mógł przyspieszyć. Mniej sargasso dzisiaj."

Jakub Toruński: "W nocy wychłostało mnie przez dwie godziny tak, że popamiętam. Ściana wody plus wiatr który z 3.5-4.5kn zrobił Scorchowi 6.5-7.7kn.Tyle ze nie na zachód."



 Zwycięzca. Zapowiadał się najwolniejszy finisz w historii SpA ale przy Martynice wiatr wrócił. Wróciły prędkości ponad sześć węzłów. Tym razem zawodnicy postanowili zakończyć regaty w St. Anne z metą na sześćdziesiątym stopniu i pięćdziesiątej drugiej minucie szerokości zachodniej. Bartosz Redlewski wygrał pierwszy etap SpA 2025 z czasem 6 dni 18 godzin 20 minut. Dzisiaj, 08.01.2026 o 0400 Ancymon zamknął drugi etap Setką przez Atlantyk 2025 (SAC 2025). Bartosz Redlewski wygrał w czasie 28 dni 16 godzin 00 minut. Łączny czas obu etapów 35 dni 10 godzin 20 minut. Wygrał oba etapy i wygrał całe regaty. Wielkie gratulacje!



środa, 7 stycznia 2026

 Cztery tygodnie.

Ancymon jest już niemal między Martyniką a Saint Lucią. To ostatnie mile przed metą. Czekamy na wiadomość od Bartosza Redlewskiego. Tymczasem za rufą Ancymona trwa walka o drugie miejsce. Hopsanka ma do mety 190 mil. Rajmund Balcerek goni Rafała Ciesielskiego. Falka jest już tylko 40 mil za Hopsanką.
Bartosz Redlewski: "Pierwsze spotkanie za mną. na rybackiej łodzi podpłynęło do mnie 3 rybaków z Saint Lucia 40 mil od wyspy :) ryb nie kupiłem, coraz bliżej..."
Jakub Toruński i Dariusz Klar powoli ale systematycznie zmniejszają odległość do prowadzącego drugą grupę Iana Cartera. Scorch ma 11 mil straty do Nuts a Ja Tam 26 mil.
Dariusz Klar: "Wczoraj i dzisiaj w nocy, plus w dzień walka z zielskiem. Oblepia ster, kil, stabilizatory. Setka wtedy wolno i chaotycznie płynie. Wyczyszczę, zaraz to samo."


wtorek, 6 stycznia 2026

 


Na podejściu do Małych Antyli pasat miał słabnąć. Tak się stało. Wczoraj prędkość Ancymona, Hopsanki i Falki przekraczała pięć węzłów. Dzisiaj zostało trzy do czterech. Łapanie podmuchów. Czasami powieje 3B. Czasami zero. Bartoszowi Redlewskiemu zostało do mety 125 mil. Rafałowi Ciesielskiemu 230 a Rajmundowi Balcerkowi 320. Mocniejszy pasat, takie słabe 4B, ma wrócić w czwartek. Teraz trzeba chwytać w genakery najlżejsze podmuchy i cieszyć się każdą milą.

Ian Carter, Jakub Toruński i Dariusz Klar tak jak przez ostatnie dni mogą liczyć na równy i mocniejszy pasat. Cztery stopnie Beauforta  czasami mocniejsze podmuchy, do pięciu. Piękny pasatowy wyscig po nierównych falach. Nuts ma do mety 1050 mil. Jakub Toruński i Dariusz Klar zmniejszyli dystans do Iana Cartera. Scorch jest 17 mil za Nuts a Ja Tam 30 mil.

Doczekaliśmy się wiadomości od Erdala Luso. Planuje wrócić do domu, odpocząć a w przyszłym sezonie wrócić na łódkę i kontynuować swój rejs z nową energią.

Jakub Toruński: "Dziś morze to było rodeo przez duże EO. Do tego prawie całkiem rozkręcony ściągacz prawego sztagu i chcąca do wody nakrętka mocowania bomu do masztu."



poniedziałek, 5 stycznia 2026

  Ocean ma dwadzieścia pięć stopni. Dwumetrowe fale nadchodza od rufy. Dmucha cztery Beauforta. Żagle równo ciągną. Piękny, spokojny finisz. Jeszcze dzisiaj. Jutro wiatr osłabnie. Będzie 3B a czasami mniej.  Na samym końcu test cierpliwości. Czołowa grupa rozrzucona jest na dwustu milach oceanu. Równo wyciskają z łódek wszystkie możliwości. Pomimo sargassa Bartosz, Rafał i Rajmund w ciągu doby pokonali 110 mil. Bartosz Redlewski ma do mety 220 mil. Dwa dni? Może, jeżeli będzie wiatr.  85 mil za Ancymonem żegluje Rafał Ciesielski na Hopsance. Rajmund Balcerek żegluje teraz równie szybko jak koledzy. Falka do mety ma 420 mil.

Na środku oceanu fala jest wyższa. Na falowanie pasatowe nakłada się rozkołys przychodzący z północy. Skotłowane trzymetrowe fale rzucają Setkami. Pasat też jest silniejszy niż blisko Karaibów. Gdy tam będzie siadał żagle Nuts, Scorcha i Jatam wypełni 4 do 5B. Równa grupa. Płyną blisko siebie. Ja Tam ma do Nuts 35 mil. Scorch 25. Ian Carter utrzymuje niewielką przewagę a Jakub Toruński i Dariusz Klar nie pozwalają mu jej powiększyć.

Jakub Toruński: "Płynę po w miarę regularnych falach. Wiatr tu fale tu nagle wpływam na jakąś oceaniczną Rynnę Sulęczyńską. Wariactwo piana i kotłowanina. To prąd?" (Rynna Sulęczyńska - trudny odcinek rzeki wiatr.Słupi)

Ian Carter: "Dzisiaj kiepsko z wodorostami. Przepłynąłem w przeciwnym kierunku, żeby oczyścić kil i wielokrotnie czyściłem ster wiosłem. Teraz nie jest źle. Cieszę się życiem i kocham tę łódź. Dzięki, Janusz."

Dariusz Klar: "Dzisiaj nagle fale się zmieniły. Stały się mniejsze, nieregularne, poszarpane. Wszystko jakby zaczęło się kotłować. Aż po horyzont. Prąd pewnie. Zrobiło sie niespokojnie. Nagle dziesiątki latających ryb zaczęły wyskakiwać i szybować. Za nimi wyskakiwaly goniace je większe ryby. Z góry do wody zaczęły pikować cztery białe ptaki. Chyba ptakowce białosterne. Łapaly ryby latające. Ależ widowisko!" "Właśnie jedna duża chmura z deszczem przyłapała mnie z niezarefowanymi żaglami. W nocy wszystkie koty są czarne. A już miałem się do spania refować."



niedziela, 4 stycznia 2026

 Bartosz Redlewski i Rafał Ciesielski w nierównym pasacie utrzymują 3 do 7 węzłow. To wszystko co jest możliwe. Martynika już blisko.  Ancymon ma do mety 350 mil, Hopsanka 420. Rajmund Balcerek dostaje słabszy wiatr. Falka płynie z prędkoscią trzy do pieciu węzłów. Częściej bliżej trzech. Do mety jeszcze 530 mil. 

Różnice między Nuts, Scorchem i Ja Tam bardzo podobne jak wczoraj. Ian Carter i Dariusz Klar żeglują na zachód. Jakub Toruński trzyma WNW. Wraca ku 15 równoleżnikowi. Tam gdzie mniej sargasso. Nuts ma do mety 1280 mil, Scorch 1310 a Ja Tam 1315.

Ian Carter: "Wczoraj wiał wschód. Dwa foki i zrefowany grot. Skończyło się na trzech refach na wzburzonych falach z dużym północnym rozkołysem. Zrzuciłem grota nad ranem, ponieważ samoster nie dawał rady."

Dariusz Klar: "Zabawa w ciuciubabkę z deszczem. Idzie chmura, refowanie, czekanie, deszcz, rozrefowanie. I tak od wschodu słońca. Nie ma nudy. Oj nie 😉"



sobota, 3 stycznia 2026

 Czołowa trójka bez zmian na pozycjach. W spokojnym pasacie prowadzi Bartosz Redlewski przed Rafałem Ciesielskim. Żeglują podobnie. Prędkości od trzech, czasami do siedmiu węzłów. Obaj w ciagu doby przepłynęli 95 mi. 80 mil na północ Rajmund Balcerek żegluje po krawędzi pasatu. Bliżej strefy cisz wiatr jest słabszy. Tu trzeba się cieszyć z trzech węzłów prędkości. W czasie doby Falka pokonała 70 mil.

Nuts, Scorch i Ja Tam mają trochę więcej wiatru. Płyną blisko siebie. Prowadzi Ian Carter. W ciągu doby Nuts przesunął się na zachód o 110 mil. Tak samo Scorch Jakuba Toruńskiego. Nuts i Scorcha tak jak wczoraj dzieli 25 mil. Dariusz Klar żeglował wolniej. Ma 5 mil straty Do Jakuba Toruńskiego.

Jakub Toruński: "Robię listę części ciała, które mnie najbardziej bolą. Lista zaczyna sie od litery D. Dobry żeglarski dzień choć momentami muszę pomagać samosterowi."

Dariusz Klar: "Ładny wiatr. Bywa, że pojawią się szkwały i większe fale. Robimy ładne przebiegi. Dzisiaj 103Nm. Prognozy są dobre na utrzymanie takiego tempa."

 "Przyszły fale z N. Idealnie równolegle do jachtu. Nie ma życia. Buja niesamowicie. Grot na trzecim refie żeby w ogóle dało sie zrobić cokolwiek."

Asia G żegluje na zachód po piętnastym równoleżniku. 



piątek, 2 stycznia 2026

 Pasat nadal ma siłę 3-4B. Wyż powędrował na wschód. Odbudowuje się strefa cisz na północnym podejściu do Karaibów. Dobrze, że pierwsza trójka zdąrzyła zejść na południe. Prowadzi Ancymon. Bartosz Redlewski do mety ma 520 mil. Pomimo zielonej dywersji, w czasie ostatniej doby udało się pokonać 95 mil. Na drugim miejscu, 85 mil za Ancymonem płynie Hopsanka. Rafał Ciesielski podczas ostatniej doby zostawił za rufą 70 mil i wiele pól sargasso. Ma problemy z instalacją elektryczną. Na trzeciej pozycji żegluje Rajmund Balcerek. Falka przeorała 90 mil wodorostów w ciągu doby.

Tysiąc mil na wschodzie ostra walka o czwartą pozycję. Nie ma wyraźnego lidera z dużą przewagą. Dariusz Klar i Jakub Toruński nie pozwolili Ianowi Carterowi uciec. Nuts żegluje na północ ku mniej zarośniętym wodom. Nadal prowadzi ale Ja Tam i Scorch są blisko. Ian Carter przepłynął 105 mil w czasie doby. Do mety ma już niecałe 1500 mil. 15 mil za Nuts płynie Ja Tam. Dariusz Klar utrzymał pozycję, również 105 mil. Tej doby najszybciej żeglował Jakub Toruński. 115 mil. Dystans do Iana Cartera zmniejszył do 25 mil.   

Ian Carter: "Pędzimy, radosne żeglowanie. Prawie bez wodorostów. Wiatr z trawersu więc surfowanie nie jest zbyt częste. Na kolację chili con carne z makaronem. Piękny zachód słońca – wszystko w porządku!"



czwartek, 1 stycznia 2026

 Pasat 3 do 4B. Częściej bliżej 3. Niezbyt wiele ale dałoby się wyciągnąć przebiegi 100 mil na dobę. Gdyby nie sargasso. Wpadasz w pole zielska i przestajesz płynąć. Oplata kil i ster. Otacza łódkę. Sargasso, ta nazwa już nie brzmi romantycznie. Może masz szczęście i trafiasz na niewielkie, rozrzucone płaty zielonego draństwa. Jak zrzucić je z kila i steru? Trzeba odwrócić łódkę pod wiatr i przez chwilę żeglować rufą do przodu. Proste? Nie wtedy gdy opleciona zieloną siecią łódka przestaje cię słuchać. Nie wtedy gdy na dziobie pracują dwa foki wypchnięte wytykami. A może dwa genakery. W końcu zrzucasz żagle, obracasz łódkę. Przez chwilę płyniesz rufą do przodu. Zielsko zostaje, płetwy są wolne. Wracasz na kurs. Stawiasz żagle. Lawirujesz między polami zielonej paskudy. Pojedyncze rośliny zatrzymują się na kilu i sterze. Jest ich coraz więcej. Łódka zwalnia. Czas powtórzyć operację "wsteczny bieg". Zaczynasz myśleć o mieczówce z obrotowymi płetwami. I wtedy przypominasz sobie sztorm i pewność którą dawał głeboko umieszczony ciężar kila. 

Teraz sargasso decyduje o przebiegach. Bartoszowi Redlewskiemu udało się w ciągu doby przepłynąć 90 mil. Rafał Ciesielski nie miał tyle szczęścia. Hopsanka jest 70 mil bliżej mety. 120 mil na północ żegluje Rajmund Balcerek. W ciągu doby Falka pokonała 80 mil.

Nuts, Ja Tam i Scorch już nie żeglują razem. Prowadzi Ian Carter. W ciągu doby Nuts zbliżył się do Martyniki o 100 mil. 15 mil za Nuts żegluje Ja Tam. Dwadzieścia mil dalej Jakub Toruński ćwiczy sargassowy slalom.

Ian Carter: "Szczęśliwego Nowego Roku! Po pochmurnym początku miły dzień żeglowania. Prawie bez wodorostów, aż do wieczora, kiedy pojawiły się dywany. Jeden ref na grocie i fok. Dobre zrównoważenie dla działania samosteru. Księżyc i gwiazdy." 

Pixel dziewięć dni temu bezpiecznie zawinął do Palmeiry na wyspie Sal. Stoi tam nadal. Erdal Luso nie przekazał żadnej wiadomości.

Asia G dotarła do 15 stopnia szerokości. Czas na decyzję. Schodzić dalej i ryzykować wejście w sargasso czy już żeglować na zachód.