czwartek, 1 stycznia 2026

 Pasat 3 do 4B. Częściej bliżej 3. Niezbyt wiele ale dałoby się wyciągnąć przebiegi 100 mil na dobę. Gdyby nie sargasso. Wpadasz w pole zielska i przestajesz płynąć. Oplata kil i ster. Otacza łódkę. Sargasso, ta nazwa już nie brzmi romantycznie. Może masz szczęście i trafiasz na niewielkie, rozrzucone płaty zielonego draństwa. Jak zrzucić je z kila i steru? Trzeba odwrócić łódkę pod wiatr i przez chwilę żeglować rufą do przodu. Proste? Nie wtedy gdy opleciona zieloną siecią łódka przestaje cię słuchać. Nie wtedy gdy na dziobie pracują dwa foki wypchnięte wytykami. A może dwa genakery. W końcu zrzucasz żagle, obracasz łódkę. Przez chwilę płyniesz rufą do przodu. Zielsko zostaje, płetwy są wolne. Wracasz na kurs. Stawiasz żagle. Lawirujesz między polami zielonej paskudy. Pojedyncze rośliny zatrzymują się na kilu i sterze. Jest ich coraz więcej. Łódka zwalnia. Czas powtórzyć operację "wsteczny bieg". Zaczynasz myśleć o mieczówce z obrotowymi płetwami. I wtedy przypominasz sobie sztorm i pewność którą dawał głeboko umieszczony ciężar kila. 

Teraz sargasso decyduje o przebiegach. Bartoszowi Redlewskiemu udało się w ciągu doby przepłynąć 90 mil. Rafał Ciesielski nie miał tyle szczęścia. Hopsanka jest 70 mil bliżej mety. 120 mil na północ żegluje Rajmund Balcerek. W ciągu doby Falka pokonała 80 mil.

Nuts, Ja Tam i Scorch już nie żeglują razem. Prowadzi Ian Carter. W ciągu doby Nuts zbliżył się do Martyniki o 100 mil. 15 mil za Nuts żegluje Ja Tam. Dwadzieścia mil dalej Jakub Toruński ćwiczy sargassowy slalom.

Ian Carter: "Szczęśliwego Nowego Roku! Po pochmurnym początku miły dzień żeglowania. Prawie bez wodorostów, aż do wieczora, kiedy pojawiły się dywany. Jeden ref na grocie i fok. Dobre zrównoważenie dla działania samosteru. Księżyc i gwiazdy." 

Pixel dziewięć dni temu bezpiecznie zawinął do Palmeiry na wyspie Sal. Stoi tam nadal. Erdal Luso nie przekazał żadnej wiadomości.

Asia G dotarła do 15 stopnia szerokości. Czas na decyzję. Schodzić dalej i ryzykować wejście w sargasso czy już żeglować na zachód.