wtorek, 25 listopada 2025

 "Scorch" przecina równoleżnik 28.28. o 16.19 GMT.

Jakub Toruński jest na mecie.  Żeglował równo z Rafałem Ciesielskim i Dariuszem Klarem. Żeglował twardo i szybko. Czas etapu to 9 dni 5 godzin i 19 minut. Rzeczywisty czas przelotu jest o 46 godzin krótszy. Dobry wynik. Wielkie gratulacje! Wielkie gratulacje dla wszystkich. Bardzo wyrównana rywalizacja. Wszyscy zachowali pełne szanse na zwycięstwo w całych regatach. Zrobiliście to!



 Dariusz Klar siódmy na mecie. 

Po pierwszym spotkaniu z Atlantykiem rozkręcił się. Walczył o prowadzenie w trójce "Hopsanka", "Ja Tam", "Scorch". Po tygodniu na oceanie różnice w tej grupie są bardzo niewielkie.

 Czas etapu to 9 dni i 4 godziny (nieoficjalny). Gratulacje!



 Rafał Ciesielski szósty na mecie. 

Płytka zatoka w której leży Santa Cruz de Tenerife osłonięta jest od wiatrów północnych, zachodnich i południowych wysokimi górami. Na północ od mety regat grzbiet osiąga prawie tysiąc metrów i ostro spada do oceanu. Na południu Teide, ponad chmurami sięga ponad trzy tysiące siedemset metrów. Teraz dmucha z północnego wschodu. Wiatr idzie górą. Przy podstawie wysokiego klifu jest bardzo słabo. Żeby szybko dopłynąć do mety nie można podchodzić zbyt blisko pod brzeg. Tak zrobił Ian Carter. Odszedł dalej od wyspy. Skutecznie. Tak zrobił teraz Rafał. Do końca nie był pewny czy wystartuje. Teraz przyprowadził grupę która wyszła z Portimao 46 godzin po starcie. Żeglował szybko. Przez niemal połowę trasy "Hopsanka" prowadziła w swojej grupie. O 10.40 GMT przecięła linię mety. Czas etapu to 8 dni 23 godziny i 40 minut. Wielkie gratulacje!



Ian Carter na mecie.

Jest piąty. Dobrze przygotował się do regat. Przed startem żeglował na Setce najwięcej z wszystkich uczestników SpA. Opłynął Wyspy Azorskie a potem przypłynął na start. Żeglował bardzo rozważnie. Po przejściu siedmiuset mil Teneryfa testowała cierpliwość doświadczonego żeglarza. Pod brzegiem wysokiej wyspy brakuje wiatru. Odszedł od brzegu. O godzinie 02.31 GMT dziobnica "Nuts" przecina równoleżnik 28.28. "Crossed first leg finish line at 02H 31m 35s. Very light wind and now going to wait for morning to enter marina" .Osiem dni 15 godzin i 31 minut. To czas od startu regat. Jan Carter wyruszył 21 godzin później. Rzeczywisty czas przelotu to 7 dni, 18 godzin, 30 minut. Gratulacje!
Na zdjęciu Ian Carter (z lewej) z Erdalem Luso i Bartoszem Redlewskim.




poniedziałek, 24 listopada 2025

 Ian Carter zbliża się do Teneryfy. Do mety zostało trzydzieści mil (17.00 GMT). Wiatr słabnie. Jeszcze udaje się utrzymać prawie 4 węzły. Żegluje coraz wolniej. Wokół Teneryfy szeroka strefa flauty. To nie będzie szybkie podejście.

Na północy grupa prowadzona przez Rafała Ciesielskiego żegluje prawie razem. Mają lepsze warunki. Tam dmucha jeszcze 4B. "Hopsanka" sunie po falach utrzymując pięć do sześciu węzłów. Do mety jeszcze 73 mile. Około trzy mile dzielą "Hopsankę od "Ja Tam" Dariusza Klara. Dziewięć mil dalej "Scorch" Jakuba Toruńskiego. Mają piękne żeglowanie.
Wygląda to nieco inaczej jak na mapce, uwzględniłem czasy wysyłania pozycji.


 Andrzej Grodzicki na mecie. Żeglował równo i szybko. Jest czwarty. Przed regatami zaimponował swoim rejsem kwalifikacyjnym. Zaraz po wyjściu ze szpitala gdzie poddał się operacji kolana twardo żeglował po wietrznym i zimnym Bałtyku. Spędził życie zawodowe na morzu. Teraz okazał się doskonałym żeglarzem. Starannie zbudował "Asię G" i bardzo dobrze wyposażył. Odwdzięczyła się. Bezpiecznie pożeglował na Wyspy Kanaryjskie w bardzo dobrym czasie 8 dni 2 godzin i 40 minut (czas nieoficjalny). Wielkie gratulacje!



niedziela, 23 listopada 2025

 Trzecie miejsce dla Erdala Luso. "Pixel" przeciął linię mety o 11.39 UTC. Prowadził przez dużą część trasy. Zawsze w czołówce. Czas pierwszego etapu to 7 dni, 39 minut. Dziękujemy za piękną walkę. Gratulacje!



 Rajmund Balcerek drugi na mecie. Pojedynek o drugie miejsce zakończył się o 10.16 UTC. "Falka" przecięła linię mety. "Pixel" jeszcze w drodze. Rajmund Balcerek stanął w dryfie i czeka na Erdala Luso by zaholować go do portu Santa Cruz. Potem zamierza pożeglować do mariny Radazul.

Czas pierwszego etapu to 6 dni, 23 godziny i 44 minuty. Gratulacje!


 Bartosz Redlewski zwyciężcą pierwszego etapu SpA 2025 (SAC 2025)

Sześć dni, osiemnaście godzin i dwadzieścia minut potrzebował Bartosz Redlewski by dotrzeć do mety pierwszego etapu. Doskonały wynik w trudnych warunkach. Trzeci w historii SpA. Od początku ścigał się w czołówce regat. Długi finisz rozpoczął w piątek 21 listopada na początku szóstego dnia wyścigu. Był na trzeciej pozycji. Postawił więcej żagli niż koledzy. Już wieczorem był na prowadzeniu. Na "Pixelu" i "Falce" drugi fok poszedł w górę. Za późno. Bartosz nie oddał prowadzenia. W sobotę powiększył przewagę nad Erdalem Luso i Rajmundem Balcerkiem do ponad 20 mil. Linię mety "Ancymon" przeciął o godzinie 05.20 GMT (czas nieoficjalny). Wielkie Gratulacje!

Trwa ostra walka o drugie miejsce między Rajmundem Balcerkiem a Erdalem Luso. Obserwujcie trackingi indywidualne


sobota, 22 listopada 2025

Bartosz Redlewski twardo przepracował noc. Niósł dwa foki. Prowadzi, powiększył swoją przewagę. Do mety ma 95 mil.  Za "Ancymonem" żeglują niemal razem dwie łódki, "Pixel" i "Falka". Erdal Luso i Rajmund Balcerek mają 28 mil straty do Bartosza. Erdal dogonił żeglującego pod fokiem i z liną z rufy Rajmunda stawiając dwa foki. Rajmund postawił drugi fok. Ostro walczą o drugą pozycję. Czterdzieści mil za "Pixelem" i "Falką" równo płynie "Asia G" z Andrzejem Grodzickim.

Ian Carter wczorajszy dzień i noc spędził ze zrzuconymi żaglami. Rano powoli ruszył, 1,6 węzła.

W drugiej grupie przetasowanie. Ta noc należała do Dariusza Klara. Ma do mety 310 mil. "Ja Tam" wyszedł przed "Hopsankę" Rafała Ciesielskiego i "Skorcha" Jakuba Toruńskiego. Dzisiaj jeszcze silnie dmucha. Jutro wiatr osłabnie ale nadal będzie ze sprzyjajacych kierunków.



piątek, 21 listopada 2025

 Po dniu szybkiego żeglowania znów zmiana lidera. Na czele "Ancymon" a za nim "Falka". Bartosz Redlewski ma do mety 160 mil a Rajmund Balcerek 180 mil.

"Pixel" tuż za "Falką". Erdal Luso: "Dwie liny z rufy i surfowanie na dużych falach. Lunch i kawa. Widok błękitnego nieba. Czytanie książki i przygotowywanie się na noc. Dobre chwile. Życie jest piękne."

Andrzej Grodzicki spokojnie, konsekwentnie i szbko do przodu, 4-5 węzłów.

Ian Carter: "Wiatr wyje, a morze jest wzburzone. Zwinięte żagle i lina ciągnąca. Czytanie i drzemka. Bez pośpiechu. Wszystko w porządku na pokładzie."

Rafał Ciesielski żegluje bardzo szybko, często przekracza osiem węzłów. "Hopsanka" ucieka spokojniej żeglującym "Ja Tam" Dariusza Klara i "Scorchowi" Jakuba Toruńskiego.



 Ta noc wywróciła dotychczasową kolejność. Nie było spania. Była ostra jazda. Prowadzi Rajmund Balcerek.  Gdy się dało "Falka" trzymała ponad sześć węzłów. Drugi jest Bartosz Redlewski na "Ancymonie". Potem "Pixel" Erdala Luso przed "Asią G" Andrzeja Grodzickiego. Erdal ma nadal problemy z grotżaglem. Udało się zarefować. Trzeci ref na grocie, jeden ref na foku. Żegluje bezpiecznie ciągnąc z rufy linę. To pierwsza czwórka. Niezmiennie, twardo żeglując goni czołówkę Ian Carter. "Nuts" leci trzymając pięć do siedmiu węzłów. W drugiej grupie również odwrócenie kolejnosci. Na czoło wyszedł Rafał Ciesielski. Za "Hopsanką" "Ja Tam" Dariusza Klara i "Scorch" Jakuba Toruńskiego. Wieje. Do trzydziestu węzłów. Rosną fale. Zarefowane żagle, liny z rufy. Jest jazda.



czwartek, 20 listopada 2025

 Trwa walka o prowadzenie. Rajmund Balcerek (Falka) niesie foka i grota na drugim refie. Erdal Luso (Pixel)  żegluje pod genakerem. Obaj żeglują równo i mają do mety 285 mil.



 Czołowa grupa dostała silniejszy wiatr. prędkości wzrosły do ponad 5 węzłów. Prowadzi Erdal Luso."Pełzacz grota zaciął się na szczycie masztu - wspiąłem się na maszt, żeby go odblokowywać. Niefajnie! Wszystko w porządku. Naciskam z całych sił, żeby jak najszybciej dobić do mety."

Ian Carter Powoli dogania czołową czwórkę. "Omlet na kolację, gdy morze jest spokojne. Wszystko przygotowane na silny wiatr. Silnik zabezpieczony w środku, a długa lina z 3-metrowym łańcuchem gotowa do rozwinięcia".
Jakub Toruński poszukując silniejszego wiatru odszedł na wschód w kierunku afrykańskiego brzegu. Udało się, Podczas gdy koledzy osiagali trzy węzły Scorch trzymał węzeł więcej.


środa, 19 listopada 2025

 TRACKING

Setką przez Atlantyk 2025 (Setka Atlantic Challenge 2025)


Tracking wspólny

Skopiujcie i wklejcie w przegladarce:

https://spot.flytrace.com/Tracker/map.aspx?group=3980


Tracking indywidualny

1. Ian Carter https://share.garmin.com/MJEXV

2. Rajmund Balcerek https://share.garmin.com/falka

3. Jakub Toruński https://share.garmin.com/SetkaSorch2025

4. Dariusz Klar https://share.garmin.com/jatam

5. Batosz Redlewski  https://share.garmin.com/7PZCB

6. Erdal Luso  https://share.garmin.com/SWGCZ

7. Rafał Ciesielski Share.garmin.com/hopsanka

8. Andrzej Grodzicki https://share.garmin.com/AsiaG



 Wtorek 18 listopada.

Osiem Setek w grze. Wystartowali: Rafał Ciesielski, Jakub Toruński i Dariusz Klar. Dobra decyzja. Przed nimi ciężka noc. Musza przeciąć ruty prowadzące do Cieśniny Gibraltarskiej. Trzeba uniknąć kolizji ze statkami a tych na drodze Hopsanki, Scorcha i Ja Tam jest bardzo wiele.

Ian Carter goni prowadzących. W czołówce nocna walka i przetasowania. Erdal Luso odbił pozycję prowadzącego wyścig. Tuż za nim Bartosz Redlewski, Rajmund Balcerek i Andrzej Grodzicki. Link do trackingu w poprzednim poście.

poniedziałek, 17 listopada 2025

 LINK DO TRACKINGU SETKĄ PRZEZ ATLANTYK 2025

skopiujcie i wklejcie w przeglądarkę:

 Dzisiaj rano wyruszył z Portimao Ian Carter na Nuts. Goni prowadzącą czwórkę.





 Nie wierzcie prognozom. Patrzcie na nie ale im do końca nie ufajcie. Nawet te najbliższe dwu - trzydniowe mogą nie być trafione a im dalsze tym większa szansa, że się nie spełnią. Gdy siedzimy na lądzie przed komputerem mamy tylko złudzenie, że wiemy jak jest w konkretnym miejscu na oceanie.  Nawet gdy żeglujemy w słoneczny dzień po zatoce ciesząc się wiatrem 3B spod małego cumulusa może dmuchnąć tak, że położy masztami na wodzie duże i ciężkie jachty. Prognozy tego zazwyczaj nie pokażą. Sztorm który ma przyjść za kilka dni może być tylko nieco mocniejszym wiatrem. Tam gdzie miało być spokojnie może mocno dmuchnąć. Prognozy dobrze jest sprawdzić. Być gotowym na wszystko. Podejmować decyzje kierując się własnym doświadczeniem i gotowością żeglarza oraz jachtu na przyjecie trudnych warunków. 

Popatrzmy, z dystansem, na to co może czekać Andrzeja, Erdala, Bartosza i Rajmunda. Oni są zdeterminowani i gotowi.

Mocny start już za nimi. We wtorek i środę spokojna żegluga baksztagiem z wiatrami do 15 węzłów. W czwartek wiatr zacznie rosnąć ale nadal poza szkwałami nie powinien przekraczać 20 węzłów. Dobre szybkie żeglowanie. W piątek i sobotę stały wiatr ponad dwadzieścia węzłów. Bardzo prawdopodobne trzydzieści. Sześć do siedmiu stopni Beauforta. Z baksztagu. To zupełnie co innego jak konieczność żeglowania pod taki wiatr. W niedzielę i poniedziałek wiatr osłabnie ale nadal będzie sprzyjający. Wtedy być może będą przecinali linię mety.

Obraz pokazuje prognozowaną sytuację w miejscu w którym prawdopodobnie żeglarze znajdą się w piatek 21 listopada.



 Nocne żeglowanie zmieniło kolejność. Po dziewiętnastu godzinach od startu cała czwórka żeglarzy jest nadal blisko siebie. Różnice są niewielkie. Prowadzi Rajmund Balcerek na Falce. Od Portimao dzieli go 78 mil. Cztery mile za Falką żegluje Bartosz Redlewski na Ancymonie. Cztery mile za Ancymonem Erdal Luso prowadzi Pixela. Na czwartym miejscu tuz za Pixelem żegluje Asia G Andrzeja Grodzickiego. Wszyscy są już poza rutą prowadzacą do Gibraltaru. Wiatr stały ok.25 węzłów z W. 




niedziela, 16 listopada 2025

 Jest dobre żeglowanie. Pixel, Falka, Ancymon i Asia G. płyną równo i szybko pełnym bejdewindem. Wiadomość od Rajmunda Balcerka. Jest w połowie ruty, niesie foka i grota na pierwszym refie. Prędkość do 6 węzłów. Dmucha stały wiatr 20 węzłów (5B). W porywach 25 węzłów.

 Będzie ciężko. Prognozy przewidują na trasie pierwszego etapu wiatry nawet sztormowe. Okno startowe jest otwarte. Dzisiaj na start zdecydowało się czterech żeglarzy: Erdal Luso "Pixel", Rajmund Balcerek "Falka", Bartosz Redlewski "Ancymon" i Andrzej Grodzicki "Asia G.". Wszyscy są blisko siebie i szybko żeglują na południe. Przeszli strefę największego zagrożenia atakami orek. Mijają obszar największego ruchu statków. Erdal Luso prowadzi. Jedną milę za Erdalem żegluje Rajmund Balcerek. Prawie równo z Rajmundem płynie Bartosz Redlewski. Andrzej Grodzicki żegluje jedną milę z tyłu. Dzisiaj i jutro będa mieli wiatr z WNW ponad dwadziescia węzłów. W szkwałach może być zdecydowanie więcej. Jeżeli nadal będą żeglowali szybko to piątkowy sztorm na wysokości Agadiru zostawią za rufą zanim się zbuduje.



 Startują za godzinę. 660 mil po ortodromie. W rzeczywistości zawsze powyżej siedmiuset. Sztorm minął ale lekkich wiatrów nie będzie. Przed nimi mocny wyścig. Przeważnie będzie dmuchało około dwadzieścia węzłów. W szkwałach więcej. Bądźcie zawsze wpięci. Powodzenia!



sobota, 15 listopada 2025

 Wieczorem sztorm ma się skończyć. Jutro w niedzielę 16 listopada o godzinie jedenastej startują z Portimao.

Od lewej. Dariusz Klar "Ja Tam", Andrzej Grodzicki "Asia G", Rafał Ciesielski "Hopsanka", Bartosz Redlewski "Ancymon", Erdal Luso "Pixel", Ian Carter "Nuts", Rajmund Balcerek "Falka" i Jakub Toruński "Scorch".




czwartek, 13 listopada 2025

 Żeglarze czekają w Portimao na poprawę pogody. Trochę wrażeń Jakuba Toruńskiego. Warto zajrzeć na profil Jakuba Fb Setka.Scorch.

"Dziś podmuchy są konkretne. Świszczy, huczy trzeszczy, chlupie w porcie. I buja. Drobne prace przy łodkach, przepierki i krótkie wymiany uwag fachowych, żartów oraz uprzejmości. Masz może wiertło dziesiątkę? Masz może pistolet do sika? Kto ma szlifierkę? Pokaż jak to zrobiłeś. A zobacz czy mnie widzisz na ajsie. Padło nawet takie zdanie - Dobra to bierzemy się za to tylko rozdział doczytam. Niesłonecznie dziś i zmiany niewielkie to wrzucam pare fotek z miasta, ktore ma niejedno oblicze jak sie okazuje.

Fun Club z Francji odwiedzał nas codziennie. Panowie byli ekstremalnie uprzejmi i uczynni. Służyli mową, uczynkiem i samochodem, a dziś na pożegnanie przytachali całe pudło wiktuałów z Bordeaux dla nas wszystkich (dwa ostatnie zdjęcia). Dziękujemy!
(Goście w swoim klubie mają za atrakcje jacht Joshua...)
Zaczęło lać"



 Start przełożony. Sztormowy wiatr dmucha z południa. Nadal trzeba czekać na poprawę pogody, może do niedzieli. Zobaczmy więc zdjęcia Bartosza Redlewskiego z rejsu z Lizbony bartred.blogspot.com .

poniedziałek, 10 listopada 2025

 Do Sagres szczęśliwie, bez spotkań z orkami dotarli Ian Carter na Nuts, Bartosz Redlewski na Ancymonie i Erdal Luso na Pixelu. Opuścili Sagres by schować się przed nadchodzacym sztormem. Wiatr przyjdzie z kierunków południowych przed którymi w Sagres nie ma dobrej osłony. W tej chwili wszyscy trzej zbliżają się do Portimao gdzie czeka pozostałych pięciu żeglarzy.

Ian

Bartosz

Erdal






 Do Sagres dopłynęli już Ian Carter (Nuts) i Bartosz Redlewski (Ancymon). Wyszli z Lizbony 8 listopada. Czekamy jeszcze na Erdala Luso (Pixel).


W Portimao wszystkie łodki już na wodzie. Trwają ostatnie przygotowania.





Rajmund Balcerek drogę do Portimao opisał na blogu https://setkahorhe.blogspot.com/













sobota, 8 listopada 2025

 Wiadomości z Portimao od Jakuba Toruńskiego:

"Caaaaały dzień roboty. Znój, emocje, nerwy, radocha, relacje i deszcz co osiem minut. Za to ciepło, coraz więcej zainteresowania i kolejni setkowicze z nami! Kawa i kanapka w barze naprzeciwko na śniadanie. Potem klar w linach i przygotowywanie masztu do postawienia. W międzyczasie przyjechał Rafał z Hopsanką. Jak już pozwoliła pogoda i woda była wysoko, to taśmowo postawiliśmy trzy maszty. Scorch, Jatam i Hopsanka. To wtedy był znój i emoje albo nerwy i radocha. Już nie pamiętam.

W marinie już jak w domu i wsparcie ogromne mamy od bosmana Carlosa, który z samego naszego gadania, wie jak każdy z nas ma na imie. Mewoinator (ptaszysko mewowate) cały czas próbuje ukraść nam narzędzia. O mały włos odleciałby z dłutem czy kombinerkami. Zachowuje się momentami jak pies i głaskanie nawet wchodzi w grę.
Scorch ma już polską banderę na flagsztoku, a na wancie zawiesiłem portugalską.
W łódce wilgotno i pysznie mimo trwających jeszcze prac wykończeniowych
W nocy przyjechała Falka, a jeden ziomek pytał czy już lokalna prasa o nas wie."










 Rozpoczynają się regaty Setką przez Atlantyk 2025. Bieżące wiadomości znajdziecie również na tym blogu.

Zawodnicy;




07.11.2025

Informacja od Bartosza Redlewskiego o planach grupy stojącej w Lizbonie

"Sytuacja i plany

Stoimy w Lizbonie (Nuts, Pixel, Ancymon) czekając na odpowiednie warunki by pożeglować do Sagres. Planujemy wypłynąć 8mego w sobotę rano i dopłynąć w niedzielę przed nocą. Na teraz start 11tego jz Śagres jest niemożliwy ze względu na prognozowany mocny południowy wiatr, ma to się odmienić w piątek 14tego, zobaczymy. Możliwe też że będziemy musieli ruszyć się z Sagres do Portimao lub Lagos szukając schronienia przed tym wiatrem i falą."

To wersja optymistyczna. Dzisiejsze prognozy pokazują niesprzyjające warunki do 17 listopada.



Start i meta

Start do pierwszego etapu Setką przez Atlantyk 2025 to minięcie główki portu Sagres. Linią mety pierwszego etapu jest równoleżnik 28 stopni 28 minut N między Santa Cruz a południkiem 16 stopni W.

Start do drugiego etapu uzgadniają dowolnie zawodnicy stojący na Teneryfie. Dotychczas miejscem startu były mariny Radazul i Santa Cruz de Tenerife.

Linią mety jest południk 61W między wyspami Martynika a St. Lucia.



Jakub Toruński z Portimao:

"Pierwsza noc w czasie jazdy przez Niemcy,

Druga noc w czasie jazdy przez północ Hiszpanii,

Trzecia noc na Scorchu koło katamarana,

Czwarta noc na łódce "ja tam" na przyczepie w marinie,

Piąta noc na podłodze w mieszkaniu kolegów na mieście.

Urobiony jestem jak koń po wielkiej pardubickiej, a jeszcze nie dotknęliśmy tematów żeglarskich.

Czy ja na pewno dobrze wydaję pieniądze i wykorzystuję urlop?

Andrzej z Asia G. zaprosił nas wczoraj na kolację zaraz po tym jak przygotowaliśmy jatama do wodowania. Dziś rano poszedł (jatam nie Andrzej) do wody. Unoszą sie teraz dwie.

Zaczynamy być lokalną atrakcją. Spojrzenia, pytania, cmokania, postukiwanie czy to na pewno ze sklejki, uśmieszki podziwu przemieszanego z politowaniem. Tylko głowny szef mariny pozostaje niewzruszony. Jest bardzo poważny i postępuje zgodnie z  bardziej lub mniej sensownymi zasadami.

Marina chciała zeskanować nam linie papilarne żebyśmy mogli wyjść z terenu lub siknąć legalnie. Wymigaliśmy sie spracowanymi rękami brudnymi od sikaflexu - że nas nie rozpoznają nawet nasze telefony. Dostaliśmy (zgodnie z zasadami) jedną karte na dwóch.

Jutro przyczepki wracają do domu, a my, mam nadzieję weźmiemy się za taklowanie."









sobota, 28 czerwca 2025

 Pozorny paradoks

Przyjrzyjmy się statecznikom wiatrowym o pionowej osi obrotu. Chcemy aby nasz samoster z jak największą siłę działał na ster. Często bywa tak, że powierzchnia statecznika jest powiększana a samoster nadal działa słabo.  Może nawet przestać działać.

Aby samoster działał na ster z dużą siłą potrzebujemy największego momentu siły względem osi obrotu. 

Ilość miejsca jakie może zająć obracająca się płetwa jest zawsze ograniczona. Załóżmy, że na naszym jachcie mamy możliwość zamontowania samosteru o wymiarze L. Wysokość taka sama we wszystkich przypadkach.

An apparent paradox

    Let's look at wind fins with a vertical axis of rotation. We want our wind vane to provide the greatest possible force acting on the rudder. It often happens that the surface of the fin is increased and the wind vane continues to work poorly. It may even stop working.

In order for the wind vane to act on the rudder with great force, we need the greatest moment of force relative to the axis of rotation.

The amount of space that a rotating fin can take up is always limited. Let's assume that on our sailboat we have the possibility of installing a wind vane with dimension L. The height is the same in all cases.



Popatrzmy na rysunek 1. Tu powierzchnia statecznika jest największa. To jednak nic nie daje. Część płetwy przed osią obrotu nie zwiększa momentu siły lecz go zmniejsza. Taki samoster wytworzy bardzo małą siłę działającą na ster. Jeżeli nadal powierzchnia przed osią obrotu będzie zwiększana to dojdziemy do całkowitego zrównoważenia statecznika. Wówczas siła wytwarzana przez samoster będzie wynosiła zero.

    Let's look at Figure 1. Here the fin surface is the largest. However, this does nothing. The part of the fin in front of the axis of rotation does not increase the moment of force but reduces it. Such a wind vane will generate a very small force acting on the rudder. If the surface in front of the axis of rotation is still increased, we will achieve complete balance of the stabilizer. Then the force generated by the wind vane will be zero.



Popatrzmy na rysunek 2. Krawędź statecznika wiatrowego pokrywa się z osią obrotu. Ramię siły jest większe niż w przykładzie nr 1. Samoster działa, ale może działać lepiej.

    Let's look at Figure 2. The edge of the fin coincides with the axis of rotation. The arm of the force is larger than in example no. 1. The self-steering works, but it could work better. 



Popatrzmy na rysunek 3. Podzieliliśmy L na połowy. Zmniejszyliśmy powierzchnię statecznika wiatrowego dwukrotnie a siła  samosteru nie zmniejszyła się. Jest o 25% większa niż w przykładzie nr 2. To jest optymalny podział. Moment siły jest największy. Dodatkową zaletą małej płetwy jest jej większa odporność na silny wiatr. 

    Let's look at figure 3. We divided L in half. We reduced the fin area by two and the self-steering force did not decrease. It is 25% larger than in example no. 2. This is the optimal division. The moment of force is the largest. An additional advantage of a small fin is its greater resistance to strong winds.

wtorek, 21 stycznia 2025

 Jak używać płetw rufowych na Setce i Globe 5.80

1. Montować czy nie montować?

rys. 1

       Jeżeli macie samoster wiatrowy z własną pomocniczą płetwą sterową (rys. 1) to nie musicie montować płetw rufowych. Wystarczy zablokować ster główny i pozostawić sterowanie samosterowi i sterowi pomocniczemu. Łódka z zablokowanym sterem głównym jest silnie ustateczniona kursowo. Teraz zablokowany ster pełni rolę płetw rufowych.

rys. 2

    Jeżeli wasz samoster wiatrowy steruje łodzią za pomocą steru głównego (rys. 2) to zamontujcie płetwy rufowe. Nie ma znaczenia jaki to jest typ samosteru. Płetwy pomogą samosterowi i pozwolą dłużej nieść duże żagle. Jacht będzie lepiej trzymał kurs. Najważniejsze, w czasie żeglowania z wiatrem i dużą falą płetwy zminimalizują ryzyko ustawienia łodzi burtą do fali. 

2. Kiedy podnosimy płetwy w do góry.

a. Gdy sterujemy ręcznie i nie mamy z tym problemu.

b. Podczas żeglowania z małymi prędkościami (to w regatach, turyści mogą mieć płetwy opuszczone zawsze gdy żeglują z wiatrem).

c. Podczas żeglowania pod wiatr można nie używać płetw lub opuszczać w dół płetwę zawietrzną częściowo lub całą.

d. Gdy będziemy wykonywali ciasne manewry. Płetwy przeszkadzają w manewrach. Powodują, że promień cyrkulacji wyraźnie się zwiększa. Na przykład gdy wchodzimy do portu płetwy powinny byc podniesione.

3. Kiedy opuszczamy płetwy w dół.

a. Gdy żeglujemy z umiarkowanym lub silnym wiatrem prowadzeni przez samoster wiatrowy. Płetwy pomogą trzymać kurs. To ważne gdy chcemy nieść duże żagle.

b. Gdy fala jest wysoka i grozi ustawienie jachtu burtą do nadchodzącego grzywacza. Płetwy zapobiegają zejściu z kursu. W sztormie mogą was uratować przed zrolowaniem jachtu.

c. Gdy długo sterujemy ręcznie i jesteśmy zmęczeni. Płetwy pomogą trzymać kurs.


Jeżeli chcecie zobaczyć jak działa ustatecznienie kursowe to możecie przeprowadzić proste doświadczenie. 

Weźcie motorówkę lub jacht z dużym silnikiem. Zaczepcie na długim holu małą łódź mieczową (np. Optimist). Miecz i ster podnieście. 

Gdy będziecie płynęli z małą prędkością np.  dwa węzły to holowana łódeczka równo płynie za wami. Gdy zwiększacie prędkość łódeczka zaczyna esować. Raz w lewo, raz w prawo.  Gdy dalej przyspieszacie łódeczka szaleje. Holujecie ją za dziób a ona ustawia się prostopadle do liny holującej. 

Teraz drugie holowanie. 

Miecz nadal podniesiony. Ster założony, opuszczony w dół i zamocowany sztywno w osi łódeczki. 

Holujemy z małą prędkością - łódeczka płynie prosto za wami. Zwiększamy prędkość - to samo. Łódeczka płynie jak po szynach. Zablokowany ster pełni rolę płetwy ustateczniającej kursowo.

Tak działa ustatecznienie kursowe. Jest korzystne i skuteczne. im większa prędkość tym bardziej jest potrzebne.

Więcej o stateczności kursowej możecie przeczytać na tym blogu, wpis z 27 lutego 2013.